|
Jan 15 |
BIEC: Ruch cen na świecie ważny dla cen krajowychTagged Under : Inflacja, PrognozyPosted in Prognozy by admin |
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ruchy cen towarów i usług konsumpcyjnych – CPI, od kilku miesięcy spada. Grudniowa inflacja z pewnością będzie wyższa od tej z listopada ub. roku, co wskaźnik sygnalizował rok temu, jednak pierwsze miesiące tego roku powinny przynieść ograniczenie tempa wzrostu cen. Wiele wskazuje na to, iż pomimo drożejącej żywności, wzrostu cen paliw i energii oraz narastającej presji na wzrost płac - impulsy inflacyjne mają jak na razie charakter krótkookresowy. Przyszła inflacja w dużym stopniu zależy od tego czy impulsy te nabiorą cech trwałości, czy też pozostaną wydarzeniami jednorazowymi. Prócz czynników wewnętrznych po raz pierwszy od wielu lat decydujące dla stabilności cen krajowych są sygnały płynące z otoczenia gospodarki. Pomimo coraz wyraźniejszych oznak spowolnienia gospodarki światowej, ceny wykazują tendencję do wzrostu. Z żądaniami podwyżek płac borykają się gospodarki Unii Europejskiej, ceny ropy naftowej podwyższają koszty produkcji szeregu sektorów, zaś nieurodzaj, który dotknął w ubiegłym roku niemal wszystkie kontynenty oraz rosnący popyt na żywność w nowych wschodzących gospodarkach wywindowały jej ceny. Decydująca dla tegorocznych procesów inflacyjnych będzie pierwsza połowa roku, kiedy to najprawdopodobniej będzie można więcej powiedzieć o tendencjach cen surowców i żywności oraz lepiej ocenić skalę spowolnienia gospodarczego.
Od blisko czterech lat stabilizująco na ceny działa umacniająca się złotówka, co korzystnie wpływa na import. Ostatnie dostępne dane na temat cen importu z września ub. roku informują o nieznacznym wzroście tych cen, co było konsekwencją nieco wolniejszego w tym czasie umacniania złotego względem podstawowych dwóch walut.
Dobra koniunktura, a w związku z tym wysokie wpływy do budżetu zmniejszają potrzeby pożyczkowe państwa, co przyczynia się do ograniczenia jego zadłużenia. Realne zadłużenie skarbu państwa po raz pierwszy od czterech lat roku nie zwiększyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Dodatkowo rosnący kurs złotego obniża złotówkową wartość długu nominowanego w obcych walutach.
Od kilku miesięcy zmniejsza się również tempo przyrostu zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytów, choć zachodzą również zmiany w strukturze długu konsumenckiego – obserwujemy spadające zainteresowanie kredytem hipotecznym, który ma charakter inwestycyjny, a wzrost kredytu typowo konsumpcyjnego związanego głównie z zadłużeniem na rachunkach kart kredytowych. Ostatnie podwyżki podstawowych stóp procentowych oraz wyraźne sygnały świadczące o tym, iż kolejne podwyżki stóp nastąpią w tym roku, z całą pewnością ograniczą tempo zadłużania się gospodarstw domowych.
Drugi miesiąc z rzędu wzrastają i jednocześnie nasilają się oczekiwania przedsiębiorstw co do kształtowania się w najbliższym czasie cen na produkowane przez nich wyroby. Przedsiębiorcy stoją w obliczu rosnących kosztów wytwarzania.
Pierwsza połowa ubiegłego roku upłynęła w firmach pod znakiem rosnących kosztów pracy, co związane było głównie ze wzrostem wynagrodzeń. W nieco mniejszym stopniu rosły koszty w przeliczeniu na jednostkę wyrobu.
Do wzrostu kosztów produkcji przyczyniły się wyższe ceny w sektorze usług transportowych i magazynowania. W lipcu ubiegłego roku wzrosły one dość gwałtownie i choć w kolejnych miesiącach ich wzrost był już bardziej umiarkowany, to ponowne przyspieszenie może nastąpić w tym roku jako efekt uwolnienia rynku energii, oraz wyjątkowo drogiej ropy.