Detox - nutrimax - Antiox

BIEC: Ruch cen na świecie ważny dla cen krajowych

Tagged Under : ,

Posted in Prognozy by admin

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ruchy cen towarów i usług konsumpcyjnych – CPI, od kilku miesięcy spada. Grudniowa inflacja z pewnością będzie wyższa od tej z listopada ub. roku, co wskaźnik sygnalizował rok temu, jednak pierwsze miesiące tego roku powinny przynieść ograniczenie tempa wzrostu cen. Wiele wskazuje na to, iż pomimo drożejącej żywności, wzrostu cen paliw i energii oraz narastającej presji na wzrost płac - impulsy inflacyjne mają jak na razie charakter krótkookresowy. Przyszła inflacja w dużym stopniu zależy od tego czy impulsy te nabiorą cech trwałości, czy też pozostaną wydarzeniami jednorazowymi. Prócz czynników wewnętrznych po raz pierwszy od wielu lat decydujące dla stabilności cen krajowych są sygnały płynące z otoczenia gospodarki. Pomimo coraz wyraźniejszych oznak spowolnienia gospodarki światowej, ceny wykazują tendencję do wzrostu. Z żądaniami podwyżek płac borykają się gospodarki Unii Europejskiej, ceny ropy naftowej podwyższają koszty produkcji szeregu sektorów, zaś nieurodzaj, który dotknął w ubiegłym roku niemal wszystkie kontynenty oraz rosnący popyt na żywność w nowych wschodzących gospodarkach wywindowały jej ceny. Decydująca dla tegorocznych procesów inflacyjnych będzie pierwsza połowa roku, kiedy to najprawdopodobniej będzie można więcej powiedzieć o tendencjach cen surowców i żywności oraz lepiej ocenić skalę spowolnienia gospodarczego.

Od blisko czterech lat stabilizująco na ceny działa umacniająca się złotówka, co korzystnie wpływa na import. Ostatnie dostępne dane na temat cen importu z września ub. roku informują o nieznacznym wzroście tych cen, co było konsekwencją nieco wolniejszego w tym czasie umacniania złotego względem podstawowych dwóch walut.

Dobra koniunktura, a w związku z tym wysokie wpływy do budżetu zmniejszają potrzeby pożyczkowe państwa, co przyczynia się do ograniczenia jego zadłużenia. Realne zadłużenie skarbu państwa po raz pierwszy od czterech lat roku nie zwiększyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Dodatkowo rosnący kurs złotego obniża złotówkową wartość długu nominowanego w obcych walutach.

Od kilku miesięcy zmniejsza się również tempo przyrostu zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytów, choć zachodzą również zmiany w strukturze długu konsumenckiego – obserwujemy spadające zainteresowanie kredytem hipotecznym, który ma charakter inwestycyjny, a wzrost kredytu typowo konsumpcyjnego związanego głównie z zadłużeniem na rachunkach kart kredytowych. Ostatnie podwyżki podstawowych stóp procentowych oraz wyraźne sygnały świadczące o tym, iż kolejne podwyżki stóp nastąpią w tym roku, z całą pewnością ograniczą tempo zadłużania się gospodarstw domowych.

Drugi miesiąc z rzędu wzrastają i jednocześnie nasilają się oczekiwania przedsiębiorstw co do kształtowania się w najbliższym czasie cen na produkowane przez nich wyroby. Przedsiębiorcy stoją w obliczu rosnących kosztów wytwarzania.

Pierwsza połowa ubiegłego roku upłynęła w firmach pod znakiem rosnących kosztów pracy, co związane było głównie ze wzrostem wynagrodzeń. W nieco mniejszym stopniu rosły koszty w przeliczeniu na jednostkę wyrobu.

Do wzrostu kosztów produkcji przyczyniły się wyższe ceny w sektorze usług transportowych i magazynowania. W lipcu ubiegłego roku wzrosły one dość gwałtownie i choć w kolejnych miesiącach ich wzrost był już bardziej umiarkowany, to ponowne przyspieszenie może nastąpić w tym roku jako efekt uwolnienia rynku energii, oraz wyjątkowo drogiej ropy.

W piątek na GPW znów spadki

Tagged Under :

Posted in GPW by admin

Warszawa, 11.01.2008 (ISB) - W piątek główne indeksy warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych kontynuowały spadki z poprzednich dni. Analitycy oceniają, że w czarnym scenariuszu WIG20 może spaść nawet do poziomu 2.860 punktów.

“W piątek można było mieć nadzieję na odreagowanie dwudniowych spadków po tym, jak Ben Bernanke niemal dosłownie zapewnił o kolejnych obniżkach stóp za oceanem. Tak się jednak nie stało a GPW była jedną z najgorszych parkietów” - ocenił analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego Przemysław Psikuta.

W piątek największe straty zanotowały walory Pamapolu, ABM Solid i Energomontaż Północ. Najgorzej spisywał się indeks średnich spółek, który stracił nieco ponad 2%. Obroty były niższe niż w czwartek, ale nadal znaczące.

“Ogólnie tydzień kończy się w minorowych nastrojach, które raczej nie poprawia optymistyczne wypowiedzi przedstawicieli TFI kilkunastoprocentowych stopach zwrotu w 2008 roku. WIG20 przebił, tym razem już na zamknięciu, dołek z 17 sierpnia i teraz jest już otwarta droga do dużo głębszych spadków, które w najbardziej pesymistycznym scenariuszu mogą sprowadzić WIG20 nawet do 2.860 pkt” - ocenia Psikuta.

Analityk zwraca uwagę, że głosy coraz częstsze są głosy ekonomistów, mówiące o spowolnieniu gospodarki światowej, a to z kolei analitycy wykorzystują do obniżania ocen inwestycyjnych dla poszczególnych spółek, szczególnie z branży finansowej, które obniżają swoje prognozy zysków.

W piątek indeks WIG20 spadł o 1,41% do poziomu 3.210,63 pkt. Dokładnie taką samą stratę procentową zanotował WIG, który spadł do poziomu 50.400,82 pkt. Obroty wyniosły 1,7 mld zł. (ISB)

Polskie obligacje przyciągają inwestorów z rynków dotkniętych kryzysem subprime

Tagged Under :

Posted in Inwestycje alternatywne by admin

Lesław Kretowicz

[opinia]

Warszawa, 11.01.2008 (ISB) - Mijający tydzień na rynku obligacji upłynął pod znakiem spadku rentowności i dużego zainteresowania polskimi papierami. Zdaniem analityków, bogaty w dane makroekonomiczne przyszły tydzień wyznaczy trend na kilkanaście najbliższych sesji.

“W mijającym tygodniu nastąpiło umocnienie na rynku obligacji, widoczne było także duże zainteresowanie naszymi papierami. Bardzo dobrze sprzedały się również obligacje oferowane na dwóch przetargach przez resort finansów” - powiedział analityk Banku Zachodniego WBK Piotr Bielski.

Według ekonomisty, jest to efektem pozytywnej oceny naszego rynku przez inwestorów. Polska nie została dotknięta globalnym kryzysem nieruchomościowym, a przed nami perspektywa dobrego wzrostu gospodarczego, seria podwyżek stóp procentowych oraz perspektywa spadku inflacji. To wszystko buduje pozytywne nastawienia dla naszego rynku.

“Przyszły tydzień będzie bardzo istotny dla tego rynku, ponieważ pojawi się ogromna porcja ważnych danych makroekonomicznych. Od ich wydźwięku oraz późniejszych komentarzy członków - głównie tych o gołębim nastawieniu - Rady Polityki Pieniężnej (RPP) zależy przebieg wielu kolejnych sesji na rynku obligacji” - tłumaczy Bielski.

W przyszłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda dane na temat inflacji CPI (wtorek, 15 stycznia), zatrudnieniu i wynagrodzeniach (środa, 16 stycznia) oraz produkcji przemysłowej oraz jej cenach PPI (piątek, 18 stycznia). Natomiast Narodowy Bank Polski (NBP) poinformuje w środę, 16 stycznia, o poziomie deficytu na rachunku o obrotach bieżących za listopad 2007.

W piątek ok. godz. 14:25 rentowności obligacji dwuletnich kształtowały się na poziomie 6,01% (wobec 6,18%), pięcioletnie notowano na poziomie 6,02% (wobec 6,10%), a rentowności dziesięcioletnich wyniosły 5,89% (wobec 5,91%). (ISB)